Od wojskowych beretów do ikony streetwearu: 8 faktów na temat marki Kangol!

Niedawno mieliśmy okazję powitać w naszym sklepie markę Kangol, jak świat długi i szeroki, słynącą ze swoich czapek. Czapki z daszkiem? Oczywiście, też się znajdą. Ale w ofercie tego producenta króluje jednak nieco inny design.

Wertując katalogi Kangol nie natkniecie się tyle na klasyczne bejsbolówki, co prędzej na berety i nakrycia głowy będące czymś pomiędzy kapeluszem a czapką.

Oryginalne? Jasne.

Stylowe?

No ba!

Kangol to brand, który sporo znaczy w świecie streetwearu i może się pochwalić bogatą historią.

Oto 8 faktów, które warto wiedzieć na temat tej marki!

1. Pochodzi z Wielkiej Brytanii

Jednak nie założył jej Brytyjczyk. Kangol powstał w 1920 roku z inicjatywy Żyda, który pochodził z Polski. Nazywał się jak na kraj nad Wisłą dość nietypowo, bo Jacques Spreiregen i był weteranem I wojny światowej.

Co zapewne wpłynęło na późniejszy kierunek obrany przez jego firmę.

Ale po kolei, nie uprzedzajmy faktów.

2. Słowo „Kangol” wcale nie oznacza kangura

Pierwszym skojarzeniem jest poczciwe zwierzę z dalekiej Australii. Kangol to jednak skrót i nie ma z kangurem wiele wspólnego. Opisuje proces produkcji czapek.

„K” oznacza „knitting”, czyli dziewiarstwo – proces tworzenia dzianiny.

„ANG” to angora, przyjemny w dotyku materiał, obecnie jakby mniej popularny niż w poprzednim stuleciu.

„OL” ma z kolei oznaczać wełnę.

No dobra, ale skąd w takim razie w logo brandu znalazł się egzotyczny torbacz?

3. Kangur pojawił się w latach 80-tych

Na czapki Kangola w USA zwykło się mawiać „the kangaroo hat”. Określenie to przyjęło się do tego stopnia, że w 1983 roku marka oficjalnie włączyła kangura do swojego logo.

Właśnie dlatego całkiem sporo grono klientów uważa firmę za pochodzącą z Australii. To błędny trop, ponieważ nigdy w historii Kangol nie wyprodukował żadnej czapki w tym kraju.

4. To marka stworzona dla armii

Wspomnieliśmy już, że Kangol został założony przez żołnierza. I to właśnie żołnierze byli pierwszą główną grupą docelową dla nowo powstałego producenta czapek.

Kangol był jednym z głównych dostawców wojskowych beretów dla armii brytyjskiej w czasie II wojny światowej.

Właśnie dzięki temu zdobył swojego pierwszego „influencera”.

5. Pierwszym ambasadorem marki był marszałek Montgomery

Choć dziś znają go głównie pasjonaci historii II wojny światowej, brytyjski marszałek Bernard Law Montgomery był popularną ikoną swoich czasów.

W prasie regularnie przedrukowywano jego fotografie. A na zdecydowanej większości z nich pozował do aparatu w berecie marki Kangol.

Była to przepustka do świata mody dla „cywilów”.

Bernard Montgomery i jego czapka Kangol
Bernard Montgomery na zdjęciach nie rozstawał się ze swoim beretem Kangol

6. Kangol produkuje czapki dla skautów

Wspominane przed chwilą wojsko nie było jedyną formacją w mundurach, gdzie swoje miejsce zajęła marka z Wielkiej Brytanii.

Produkowała również nakrycia głowy dla innych mniej lub bardziej umundurowanych formacji. Wśród nich znalazło się miejsce dla Scout Association, czyli brytyjskich skautów.

7. Marka na stałe zagościła w kulturze hip-hopu

Kangol i hip-hop? Jak najbardziej! To jeden z najbardziej ikonicznych producentów dla tej subkultury.

Brytyjskie czapki włączali do swojej stylizacji tacy gracze jak Run-DMC, LL Cool J, The Notorious B.I.G… i wielu innych.

Brand wciąż jest blisko tego środowiska. W 2009 roku czapkę Kangol miał na głowie Eminem podczas kręcenia teledysku do utworu „Beautiful”.

8. Kangol jest całkiem popularny wśród celebrytów

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych jest Samuel L. Jackson. Przeczytałeś to nazwisko i odruchowo wyobraziłeś sobie aktora… Co ma na głowie?

Możemy się założyć, że wyglądał mniej więcej tak:

Foto: pinguino k

Ale celebrytów doceniających kangurze czapki było więcej. Zaliczyć do nich można między innymi Steve’a Carella (gwiazda serialu „The Office”), Wesleya Snipesa, czy Tylera Jamesa Williamsa.

Masz ochotę na czapkę Kangol? Mamy je!

Historia marki trwa i nic nie wskazuje na to, by miała ona wypaść z łask fanów streetwearu. Po prostu idealnie dopasowuje się do luźnych, miejskich stylizacji, będąc jedną nogą w strefie casualu, drugą tkwiąc w bardziej „modowych” klimatach.

Chcesz przekonać się o wygodzie tych czapek na własnej głowie? 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o