Ubrania Dickies na modelach.

6 rzeczy, które każdy fan streetwearu powinien wiedzieć o Dickies

Jest kilka brandów odzieżowych, które można wymienić jednym tchem, kiedy przychodzi do wyłonienia pierwszej ligi streetwearu. Bez cienia wątpliwości zaliczyć można do nich również Dickies – a jednak w Polsce jest to wciąż marka szerzej nieznana.

Pora to zmienić, postanowiliśmy więc przybliżyć profil tego brandu. Oto 6 faktów na temat Dickies, które powinien znać każdy fan ulicznej mody.

PONAD 90 LAT TRADYCJI

Dickies powstało oficjalnie w 1922 roku w teksańskim mieście Bryan. Ale tak naprawdę korzenie marki sięgają już roku 1918.

To właśnie wtedy C.N. Williamson oraz E.E. „Pułkownik” Dickie zdecydowali się założyć U.S. Overall Company. Obaj prowadzili udane biznesowe kariery w branży samochodowej i konnej.

Cztery lata później, czyli we wspomnianym 1922 roku, firmę przejął C. Don Williamson, sprowadzając do spółki swego ojca i kuzyna. Akcje zostały rozdzielone między trzech udziałowców, a firma zyskała nową nazwę.

Tak właśnie postała Williamson-Dickie Manufacturing Company.

A produkowała głównie…

UBRANIA DLA TWARDZIELI

Dokładnie: dla ciężko pracujących amerykańskich robotników. Tak jest, ciuchy Dickies w pierwszym okresie działalności firmy trzymały się z dala od casualowej mody.

Ubrania firmy doceniali między innymi mechanicy, budowlańcy, stoczniowcy, czy ludzie pracujący na teksańskich polach naftowych. Z czasem powiązania z motoryzacją sprawiły, że także kierowcy samochodowi i wszelkie subkultury powiązane z autami (jak na przykład fani low-riderów) przerzucili się na Dickies z ubrań innych brandów.

A za co tak właściwie doceniano tę markę? Za wysoką jakość i wytrzymałość ubrań – odpowiedź tyle prozaiczna, co prawdziwa.

DICKIES WSPIERA ARMIĘ

Wojna nigdy nie jest pozytywnym wydarzeniem i nie ma co z tym faktem dyskutować. Jest to też jednak czas ubijania idealnych interesów.

Dla Dickies II wojna światowa i przyłączenie się do niej armii USA oznaczało całkiem intratny kontrakt na mundury dla wojska.

Była to również możliwość odkucia się po fatalnym dla kompanii okresie Wielkiego Kryzysu, który zarządowi Williamson-Dickie odbił się wyjątkowo nieprzyjemną czkawką.

Ostatecznie liczba mundurów, jakie trafiły z Teksasu na front, liczona była w milionach. Pozwoliło to umocnić wizerunek brandu jako pierwszego wyboru ludzi ulepionych z tej twardszej gliny.

MIĘDZYNARODOWO OD LAT 50.

Po wojnie firma wróciła do produkcji ubrań dla cywili. Tymczasem przyszedł czas na kolejny krok w rozwoju.

Mowa naturalnie o międzynarodowej ekspansji. Dla Williamson-Dickie rozpoczęła się pod koniec lat 50.

Pierwszymi dwoma kierunkami były Europa i – dość nietypowo – Bliski Wschód. W Europie Dickies zakotwiczyło w Anglii, a dokładniej w Radstock. Na początku oddział znany był jako Dickies UK, ale prędko przeobraził się w Williamson-Dickie Europe Ltd., zarządzający dystrybucją na terenie Europy i wspomnianego Bliskiego Wschodu.

Do tego drugiego, egzotycznego regionu, ubrania Dickies trafiły dzięki pracownikom przemysłu naftowego. Wydobywcy ropy z Teksasu skutecznie spopularyzowali markę wśród swoich kolegów z Arabii Saudyjskiej i innych państw Półwyspu Arabskiego.

Dzisiaj ubrania Dickies znane są praktycznie na całym świecie.

ODCHODZĄC OD PRZEMYSŁU

Trzymanie się wizerunku firmy produkującej solidne ubrania dla branż, w których wytrzymałość i szeroko pojęta funkcjonalność stanowią najważniejsze cechy, było dla Dickies niewystarczające w dłuższym biegu.

Mniej więcej w latach 80. firma zadecydowała o poszerzeniu swojej oferty o ubrania casualowe. Był to początek nowego, barwnego rozdziału w świecie streetwearu. Dickies przeniosło bowiem do codziennych stylizacji nienaganną jakość, łącząc ją jednak z obowiązującymi wówczas trendami.

Rękę na pulsie marka trzyma zresztą do dziś. Wciąż też czerpie pełnymi garściami ze swego robotniczo-motoryzacyjnego dziedzictwa, kiedy przychodzi do budowania i podtrzymywania wizerunku.

DICKIES I VANS – SKĄD TO POŁĄCZENIE?

Kiedy człowiek przegląda sobie katalog marki, w oczy rzuca się pewna rzecz: wszyscy modele i modelki należą najwidoczniej do oddanej fanbazy Vans. Na każdym zdjęciu osoby ubrane w odzież z najnowszej kolekcji pokazują się w butach tej marki – najczęściej w Old Skoolach.

Powód jest prosty. Dickies i Vans to członkowie VF Corporation. To międzynarodowa organizacja-matka, skupiająca pod swymi skrzydłami wielkie marki odzieżowe, a wśród nich między innymi Rustler, Red Kap, Timberland, The North Face, Eastpak, czy Napapijri.

Swoją drogą, producent będący bohaterem niniejszego tekstu tanio skóry nie sprzedał. Deal dobity w 2017 roku opiewał na niebagatelną kwotę w wysokości 820 milionów dolarów.

Na marginesie, Dickies samo zaliczyło dwa przejęcia po drodze, wchłaniając takie marki jak Kodiak (2008) oraz Walls (2013).

CO DALEJ?

Firma ma całkiem niezłe widoki na przyszłość, wciąż wypuszcza markowe ubrania o wysokiej jakości i wytrzymałości. Od tego sezonu ubrania Dickies z najnowszych kolekcji znajdziesz u nas.

Nie daj się namawiać dwa razy – podobno świetnie prezentują się w połączeniu z parą Vansów. 😉

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o