Gangi i sneakery: dlaczego włożenie Nike Cortez w Ameryce nie jest najlepszym pomysłem

Wybierając buty, które włożysz na stopy danego dnia, zastanawiasz się nad tym, czy będą pasować do Twojej stylizacji. Czy będziesz czuć się w nich komfortowo przez cały dzień. Czy noga nie przemoknie, jeśli spadnie deszcz.

Na pewno nie myślisz o tym, czy akurat przez tę parę zostaniesz ofiarą dotkliwego pobicia lub trafisz do aresztu.

A to codzienność amerykańskich posiadaczy Nike Cortez, adidas Superstar czy innych modeli wybranych przez członków brutalnych gangów jako element identyfikacji.

W Stanach Zjednoczonych i w państwach Ameryki Centralnej doszło do tego, że można nawet zginąć za „niewłaściwą” parę na nogach.

Uliczny konflikt ze sneakerami w tle

Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów jest rywalizacja gangów z Los Angeles o nazwach Bloods i Crips. Obie grupy przywiązywały wielką wagę do swoich kicksów.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Emerson (@hip_hopclassic17)

Bloods nosili Reeboki. Wymyślili nawet akronim, wedle którego Reebok miało oznaczać: „Respect Each and Every Blood, OK?”

Z kolei członkowie Crips zdecydowanie woleli buty marki British Knights. Na cholewkach większości modeli tego brandu widnieje skrót BK. Crips odczytywali to jako „Kill Bloods”.

Na tych dwóch gangach „pomysłowe” akronimy się nie kończyły. Kryminalna grupa Folk Nation upodobała sobie szczególnie buty FILA. Skrót odczytywali jako: „Folks In Love Always”.

Z kolei buntem wymierzonym w Bloodsów mogło być również noszenie adidasów. Adidas miało w tym wypadku oznaczać: „All Day I Disrespect All Slobs”. Mianem „slobs” (dosłownie: „niechluj”) określano właśnie członków gangu Bloods.

Kto nosił „niewłaściwe” buty, mógł narazić się na przykre konsekwencje na ulicy. Oczywiście, identyfikacja nie ograniczała się tylko do kicksów, niemniej wystarczyło pokazać się w Reebokach w dzielnicy, gdzie rządzili Crips i dym był gwarantowany.

Swego czasu świadomy problemu Reebok wypuścił nawet specjalny model mający pojednać zwaśnione gangi.

Za kraty bez kicksów

Tak wyglądała sytuacja w latach 80. i 90. Po 2000 roku gangsterzy nie obnosili się już tak jawnie ze swoimi kolorami i butami. Policyjna nagonka wymiotła je z ulic.

Warto wspomnieć, że kiedy gangsterzy szli do więzienia, z wiadomych przyczyn odbierano im ulubione pary kicksów. Strażnicy nie byli głupi i wiedzieli, o co chodzi z konkretnymi modelami.

Co robili więźniowie, którzy otrzymywali narzucone przez system więziennictwa buty? Bazgrali po nich, upodabniając je do par, które nosili na wolności. Wszystko po to, by udowodnić swoją przynależność do określonej grupy.

Jeden z więźniów, odbywający karę w Teksasie Kenneth Foster, wspomina w swoim artykule o więziennej modzie:

Kiedy dobrze się przyjrzałeś [więziennym] Riddellom albo New Balance, mogłeś zobaczyć elegancko na nich namalowane logo Jordana, Nike albo FILA.

Dlaczego nie powinieneś nosić Cortezów w niektórych kalifornijskich dzielnicach

Wybierasz się do słonecznej Kalifornii? Lepiej zostaw swoje Nike Cortez w domu. Buty te stały się swego czasu wyborem prężnie działającego w tym stanie gangu MS-13.

nike cortez

Członkami MS-13, który do dziś stanowi realne zagrożenie w USA, stali się pierwotnie liczni mieszkańcy Salwadoru, uciekający w latach 80. do Stanów – konkretnie do Los Angeles – przed wojną domową w swoim kraju.

Gang miał być dla nich formą obrony w nowym, wrogim środowisku, gdzie nie brakowało innych kryminalnych grup.

MS-13 potrzebowało elementów codziennej stylizacji, który pomógłby się rozpoznawać w tłumie, a jednocześnie podkreślał przynależność.

Członkowie gangu zdecydowali się na Cortezy. Był to efekt inspiracji lokalną meksykańską mafią. Nike Cortez często spotykane były na nogach mafiosów z południa, najczęściej dobierane ze spodniami khaki.

Decyzja o wciągnięciu tego modelu do gangsterskiego outfitu miała przykre konsekwencje dla zwykłych ludzi.

Spanto, jeden z założycieli marki BornxRaised, wspomina nieformalny „ban” na Nike Cortez:

Nie mogłeś ich zakładać. Pamiętam, że miałem taką parę w czwartej klasie. Kiedy szedłem do piątej klasy, chciałem sobie kupić kolejną, ale moja mama powiedziała coś w stylu: „Nie kupię ci tych butów… To się nie skończy dobrze.” Gangi były tak radykalne w latach 90., że słyszało się rzeczy takie jak: „hej, ten koleś ma parę Cortezów, dołóż mu.”

Dlaczego nie powinieneś nosić Nike Cortez w Nowym Jorku i gdziekolwiek indziej w USA

Wydawałoby się, że to wszystko kwestia przeszłości. Gangi zostały poskromione lub zeszły do podziemia, możemy nosić absolutnie wszystko, co nam się podoba bez ryzyka… Cóż, nie do końca.

Członkowie MS-13 uaktywnili się ostatnio na Long Island w Nowym Jorku. Stali się zagrożeniem do tego stopnia, że nawet sam prezydent USA, Donald Trump, postanowił rozprawić się z problemem.

Doszło do setek aresztowań w samym tylko Nowym Jorku. Prezydent zachęcał w kontrowersyjnym przemówieniu do stosowania agresywnych metod w celu wyłapywania członków MS-13.

Zdaniem wielu, nadanie szerokich uprawnień członkom służb mundurowych i patrzenie przez palce na ich przekraczanie nie służy zwykłym obywatelom.

Aktualnie każdy, kto ma na stopach parę Cortezów, może się narazić na aresztowanie i przesłuchanie za sam fakt noszenia tych butów.

Ale nie tylko nadgorliwych policjantów należy się obawiać. Latem 2017 roku w stanie Maryland piętnastu członków MS-13 dotkliwie pobiło dwóch mężczyzn. Konieczna była hospitalizacja. Podczas pobicia gangsterzy grozili mężczyznom śmiercią.

Skąd ten brutalny atak? Jedna z ofiar pobicia nosiła czerwoną czapkę i Nike Cortez. Miało to rzekomo oznaczać identyfikację mężczyzny z rywalizującym z MS-13 gangiem 18th Street Gang.

Jak widać, biedne Cortezy przechodzą od jednej kryminalnej grupy do drugiej.

Ale co w takim razie zakładają teraz kryminaliści z MS-13? Podobno ich wyborem stał się adidas. Według innych źródeł przeszli oni do podziemia i aktualnie odchodzą od jakiejkolwiek zewnętrznej formy identyfikacji.

Kulka za kicksy – smutna rzeczywistość Ameryki Środkowej

Wspomniana sprawa pobicia na szczęście nie skończyła się śmiercią. Ale już miesiąc później z dokładnie tego samego powodu – faktu noszenia „nieodpowiednich” butów – zastrzelono człowieka.

W USA są to niepokojące, ale jednak jednostkowe przypadki. W państwach Ameryki Środkowej takich jak Gwatemala, Honduras i Salwador, sytuacja wygląda znacznie gorzej.

Plaga licznych, zwalczających się wzajemnie gangów przeobraziła te kraje w najbardziej niebezpieczne (poza strefami wojen) miejsca na świecie. Tutaj nieodpowiednio dobrane sneakery i odzież mogą posłać człowieka albo na cmentarz, albo na posterunek policji.

Młodzi ludzie z tych państw przyznają, że ich rozrywki ograniczają się jedynie do tego, co można robić w domu. Każde wyjście na zewnątrz to ryzyko.

Gra w piłkę z kumplami może skończyć się tragicznie, jeśli boisko stanie się akurat areną zmagań dla gangów walczących o terytorium. Można też zostać zwerbowanym przez kryminalistów. Nierzadko wbrew własnej woli.

Gangsterzy rekrutują nawet ośmiolatków, w nadziei, że gdy zostaną przyłapani na przestępstwie (na przykład rozprowadzaniu narkotyków) nie zostaną ukarani przez policję ze względu na wiek.

Ale największe niebezpieczeństwo stanowi zmieniająca się z dnia na dzień odzieżowa „etykieta”.

Żeby podpaść, wystarczą takie drobiazgi, jak na przykład zbyt luźna albo zbyt ciasna koszulka. Nieważne, co przedstawia i jakiego jest koloru. Obuwie, na które należy uważać w tych krajach, to przede wszystkim Nike Cortez (żadnej niespodzianki), adidas Superstar oraz buty Pumy.

Co ciekawe, w USA kicksy Pumy uważane są za raczej bezpieczne. Do tego stopnia, że w niektórych więzieniach mogą je zakładać osadzeni.

nike cortez

Puma (podobno) bezpieczna

Jeden z głównych powodów, dla którego buty niemieckiej marki są dopuszczalne do noszenia za kratami, nie spodoba się jej fanom.

Otóż, jak to ujął dziennikarz Justine Sharrock:

Puma nie jest wystarczająco cool, żeby usprawiedliwić skopanie komuś tyłka.

W więzieniu raczej nie dojdzie do burdy, w której jeden więzień zabierze drugiemu parę butów ze skaczącym kotem, żeby podbić sobie status.

Gdzieniegdzie w Internecie można jednak przeczytać coś zupełnie innego. Podobno niektóre gangi stawiają na Pumy.

Mimo wszystko, sneakery te nie cieszą się statusem kultowych. W przełamaniu tego stereotypu nie pomaga nawet bogata tradycja miejskich modeli z serii Suede Classic.

Istnieje jeszcze jeden powód, dla którego Pumy są tak często wybierane przez władze jako obuwie dla więźniów. Chodzi o to, że ich konstrukcja znacznie utrudnia przemycanie w nich kontrabandy, na przykład narkotyków.

nike cortez

Gangi odchodzą od swoich sneakerów?

Ostatnio do mediów wyciekły instrukcje od domniemanego lidera MS-13 East Coast Program, Edwina Manici Floresa, który przekazywał wytyczne dotyczące ubioru.

Zgodnie z nimi, członkowie MS-13 mają odpuścić sobie zakładanie Cortezów i noszenie odzieży w swoich kolorach (biały i niebieski). Powodem jest obława na gangsterów i związane z nią szerokie uprawnienia nadane policji przez administrację prezydenta USA.

Co za tym idzie, gangsterzy zmienili obuwie, a na niedogodności związane z przesłuchaniami będą narażeni zwykli użytkownicy obuwia.

Tak czy inaczej, wygląda na to, że skoro jawne obnoszenie się z przynależnością do gangu nie jest samym gangsterom na rękę, być może już niebawem będziemy świadkami wyzwalania się sneakerów od niechcianych powiązań z kryminalnymi środowiskami.

Im szybciej to nastąpi, tym lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *