Buty Palladium. Co to za marka? Palladium to stylowe, francuskie buty o militarnym designie.

Palladium – co to za marka?

Komu najbardziej mogą przypaść do gustu buty Palladium? Czy są to zwolennicy militarnych stylizacji? Fani pozamiejskich wypadów połączonych z długimi marszami? A może wielkomiejskiego stylu?

Cóż… Prawda jest taka, że każda z tych trzech odpowiedzi mogłaby zostać uznana za prawidłową. Palladium to francuska firma produkująca dość niecodziennie wyglądające trampki, która ma za sobą bogatą przeszłość, związaną głównie z wojskiem. Choć nie tylko.

POCZĄTEK JAKO FIRMA PRODUKUJĄCA… OPONY

Palladium narodziło się w roku 1920 w Lyonie, jednym z największych francuskich miast. Myliłby się jednak ten, kto pokusiłby się o stwierdzenie, że nowy brand zajął się z miejsca produkcją butów.

Prawdę mówiąc, ścieżka do stylowego obuwia Palladium, jakie znamy dziś, była kręta. Na początku firma zajmowała się produkcją… opon. I to nie pierwszych lepszych opon, ale takich, które były używane w samolotach wojskowych.

I wojna światowa i okres bezpośrednio po konflikcie stały pod znakiem popularyzacji lotnictwa wojskowego, ale w tym czasie kwitło również latanie dla przygody. Pierwsze lotnicze przeprawy przez Atlantyk pobudzały wyobraźnię szerokich mas, a to przekładało się na spory dopływ gotówki do sektora produkującego maszyny dla pionierów niebios.

Skorzystało na tym również Palladium – biznes kwitł aż do połowy lat 40. II wojna światowa pozwoliła napompować budżet, ale kiedy wreszcie nastał pokój, wydatki na zbrojenia poszły w dół, a francuskiej kompanii w oczy zajrzało widmo bankructwa…

Albo przebranżowienia. Właściciele Palladium zdecydowali się na drugą opcję. Ku zadowoleniu dzisiejszych zwolenników dobrego stylu, padło na buty.

SKĄD POMYSŁ Z BUTAMI?

Ano stąd, że firma dysponowała już gotowymi materiałami do produkcji wytrzymałych trampek, z których słynie do dziś.

Opony Palladium wykonane były z wysokiej jakości wulkanizowanej gumy oraz warstw płótna, które się pod tą gumą znajdowało. Dokładnie z tych samych materiałów produkowane były późniejsze buty firmy.

Bezpośrednią inspirację do podążenia tym konkretnie szlakiem stanowiły również modele obuwia amerykańskiego brandu Jungle Boots.

Palladium – co to za marka? Francuski producent obuwia od lat produkuje trampki z materiałów wysokiej jakości.

PALLADIUM I LEGIA CUDZOZIEMSKA

Pierwszy kontrakt Palladium w roli producenta obuwia dla wojska – na pierwsze buty tej marki na nogach „zwykłych” użytkowników trzeba było jeszcze poczekać – zaowocował startem produkcji w 1947 roku, w mieście Pont de Cheruy.

Zleceniodawcą była słynna Legia Cudzoziemska. W trakcie II wojny światowej jednostka ta, skupiająca żołnierzy z wielu krajów walczących w szeregach armii francuskiej, toczyła zacięte walki w Afryce Północnej. Również po zakończeniu działań wojennych wiele oddziałów Legii pozostało na Saharze.

Płócienne obuwie przypadło do gustu żołnierzom i świetnie sprawowało się w ekstremalnych warunkach. Mowa tu nie tylko o spiekocie pustyni. Żołnierze walczyli w butach Palladium na nogach choćby w wojnie indochińskiej (tereny dzisiejszego Wietnamu).

W 1949 roku firma wypuściła model Pallabrouse „For the Bush”, przeznaczony do noszenia w wyjątkowo niesprzyjających warunkach, między innymi podczas walk w dżungli.

SPACER W OKOLICACH WULKANU? POSTAW NA PALLADIUM

Jednym z największych adwokatów marki okazał się jednak nie żołnierz, a dość nietypowo – wulkanolog. Haroun Tazieff, bo o nim mowa, brał udział w wielu wypadach w okolice rozbudzonych wulkanów. Wsławiał się dość ryzykancką postawą, niejednokrotnie przemierzając teren przecięty potokami lawy.

W latach 50. i 60. Tazieffa wielokrotnie można było zauważyć na zdjęciach i filmach w parze Pallabrousse na nogach. Jak się okazało, buty Palladium świetnie sprawowały się w ekstremalnych warunkach, gdzie na skale wulkanicznej liczyła się przede wszystkim wytrzymałość.

Czy można sobie wyobrazić lepszą rekomendację dla jakości materiałów?

PALLADIUM TRAFIA DO BUNTOWNIKÓW

Mniej więcej w tym samym okresie marka zaczęła wyłamywać się ze swego militarno-outdoorowego wizerunku. Wkrótce buty Palladium podbiły serca cywilnych klientów, trafiając szczególnie w gusta młodzieży.

I to nie tylko tej grzecznej. Kiedy w 1968 roku ulicami Paryża wstrząsały strajki, protestujący przeciw konsumpcjonizmowi i imperializmowi studenci dość często występowali podczas ulicznych rozruchów w butach marki Palladium.

Do tego stopnia, że ich charakterystyczny design stał się jednym z symboli tego burzliwego czasu.

KRÓTKI ROMANS ZE SPORTEM

Wprawdzie przed nastaniem epoki Nike światem koszykówki trząsł Converse ze swoim nieśmiertelnym modelem Chuck Taylor All Star… Ale i Palladium miał w tym temacie co nieco do powiedzenia.

W latach 70. na parkietach pojawił się model Pallabasket, który może nie odegrał znaczącej roli w historii tej dyscypliny, niemniej… Był i stanowi dziś pamiątkę po okresie poszukiwań nowych kierunków rozwoju dla Palladium.

Kolejną dyscypliną sportu, w której Francuzi próbowali swoich sił – zresztą, nie bez sukcesów – był tenis. Ambasadorem brandu został Patrice Dominguez, tenisista o wiele mówiącym przydomku „Pan 100 000 woltów”. Ubierał tenisówki Palladium o nazwie Phoenix, reprezentując Francję w Pucharze Davisa w latach 1971-79.

W KIERUNKU MIEJSKICH STYLIZACJI

Dziś jednak Palladium to nie świat militariów ani sportu. Słynne trampki dorobiły się kultowego statusu pojawiając się jako element niezliczonych casualowych kreacji.

Wytrzymałe i wygodne, a także wyróżniające się pod względem designu, już w latach 80. rozpoczęły podbój wielkich miast, zaczynając od tego największego, czyli Nowego Jorku. Jedną ze znanych osób, jakie odcisnęły swe piętno na tej epoce, a często nosiły trampki Palladium, był chociażby Andy Warhol.

Z czasem marka ruszyła również na podbój subkultur – na początku lat 90. buty Palladium pojawiły się na nogach przedstawicieli muzyki grunge i sceny rave.

Kolejnym naturalnym krokiem był bogaty świat streetwearu. A tu zawsze marki z militarną przeszłością radziły sobie nad wyraz dobrze. Nie inaczej było w przypadku bohatera niniejszego tekstu, który w 2009 roku został zakupiony przez K-Swiss.

Mimo tego posunięcia, dalszy rozwój modeli Palladium przebiegał w zgodzie z bogatymi tradycjami brandu. Co nie stanęło na przeszkodzie interesującym kolabom, a wśród nich były krótkie epizody z takimi markami, jak Stussy czy Billionaire Boys Club.

*

A jak prezentuje się Palladium dziś? Mieszanka nowoczesności i tradycji nie pozostawia nikogo obojętnym. I choć nie każdy musi koniecznie przepadać za dość osobliwym kształtem klasycznych modeli francuskiej firmy, warto zauważyć, że ci, którzy dali się skusić na te buty, mają dla nich jedynie pozytywne recenzje. A to o czymś musi świadczyć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Marki i otagowany: .

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o