Jak powstaje kultowa podeszwa Vans?

Jest kilka kształtów sneakerów, które przez lata obrosły kultem. Charakterystyczna biała osłona na trampki z przodu Conversów, czubek modelu adidas Superstar, widoczna poduszka gazowa w Nike Air Max, żłobione krawędzie podeszwy i żółta obszywka Dr. Martens… Jednym z takich kultowych elementów jest również klasyczna podeszwa Vans z waflowym bieżnikiem.

Jak powstaje podeszwa Vans?

Być może nie jest to kwestia, która spędzała kiedykolwiek, komukolwiek sen z powiek, ale fanom ciekawostek przybliżamy proces powstawania waflowej podeszwy. Produkcja znanych i lubianych Vansów nie jest specjalnie skomplikowana i właściwie niewiele się w tym temacie zmieniło od roku 1966, kiedy bracia Paul i Jim Van Doren zaczęli robić pierwsze buty na zamówienie dla kalifornijskich surferów i skaterów.

Dziś nowe Vansy powstają podczas w pełni zautomatyzowanego procesu. Każdy z jego etapów kręci się wokół podeszwy.

Wszystko zaczyna się od gumy

Cały proces produkcji zaczyna się od momentu, gdy surowa guma poddawana jest działaniu gorąca. Specjalna maszyna wypluwa jej długie, owalne połacie, które następnie są formowane w podłużne bele – coś, co można przyrównać do zrolowanego dywanu.

Na kolejnym etapie produkcji „dywan” jest bezlitośnie prasowany przez inną maszynę. Spłaszczona guma jest odpowiednio przycinana w kształt mniej więcej odpowiadający stopie i wtedy do akcji wkracza…

Słynna waflownica

Gumowe kształty lądują w waflownicy. Osoba tworząca but wycina jeszcze drobne skrawki gumy z resztek, kładąc je w części bliskiej palcom i w pięcie. Następnie zamyka waflownicę i ponownie materiał zostaje wystawiony na potworne gorąco.

podeszwa vans

A po wyjęciu na płaskim kawałku gumy pojawia się charakterystyczny kształt bieżnika, który odpowiada za świetną przyczepność, jaką cechuje się każda podeszwa Vans!

Spód podeszwy nie jest jednak gotowy – trzeba jeszcze przyciąć wystające po bokach skrawki. Tymczasem gdzieś z boku czekają przygotowane zawczasu elementy cholewki.

Ponadczasowa fala

Kiedy podeszwa jest już niemal gotowa, w osobnym miejscu na gotowe fragmenty cholewki nanosi się rozpoznawalne na całym świecie paski, czyli słynną falę Vans. Podkreśla ona surferskie korzenie marki.

Cholewka naciągana jest na kopyto szewskie, czyli specjalny kształt mający imitować prawdziwą stopę. Buty są wiązane, a ich boki na wysokości podeszwy posmarowane klejem. Potem mocuje się do nich biały pasek podeszwy. Na koniec do całości dodaje się wulkanizowany spód podeszwy i – na skrawku gumy klejonym od zewnątrz na pięcie – logotyp producenta ze słynnym hasłem „Off The Wall”.

*

W taki właśnie sposób powstaje podeszwa Vans – no i, oczywiście, cała reszta buta. Naturalnie, nie wymyśliliśmy sobie tego procesu, wszystko obejrzeliśmy w filmie z fabryki Vansów, opublikowanym na youtubowym koncie Insider. Do obejrzenia poniżej. 😉

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o