Podróbki sneakerów mają swoją stolicę! To chińskie Putian

Podróbki sneakerów to temat-rzeka. Potężne marki, takie jak Nike czy adidas, sprzedają miliony oryginalnych par rocznie, a tymczasem gdzieś na boku kwitnie w najlepsze czarny rynek. Niektórzy ludzie zamieszani w ten nielegalny proceder usprawiedliwiają się szlachetnymi pobudkami.

W końcu nie każdy może pozwolić sobie na markowe sneakery, a sztucznie nakręcana przez brandy pogoń za modą nakazuje nam być z nią cały czas na bieżąco – tymczasem nowe modele są niezwykle drogie.

Jednak, jak w zdecydowanej większości przypadków bywa, chodzi po prostu o pieniądze. Handlowanie podróbkami markowych butów jest zwyczajnie opłacalne.

Putian – stolica podróbek

Podróbki sneakerów doczekały się nawet swojej nieoficjalnej stolicy. Jest nią nadmorskie Putian we wschodnich Chinach. Liczące sobie niecałe 400 tysięcy mieszkańców miasto kryje w sobie potężną czarnorynkową machinę.

Kiedy nad putiańskimi ulicami zapada zmrok, kurierzy udają się na skuterach pod fabryki i zabierają towar. Grupują się na skrzyżowaniach z koszami wypełnionymi podrabianym obuwiem, po czym rozjeżdżają w stronę pośredników, którym przekazują fake’owe sneakery. Interes się kręci: dla sporej części mieszkańców uwikłanie w handel podróbkami to jedyne źródło utrzymania.

podróbki sneakerów

Putian. Może okolica ze zdjęcia na to nie wygląda, ale to właśnie tutaj handel podróbkami sneakerów kręci się na największą skalę. Zdjęcie via Wikipedia.

Zupełnie jak oryginały

Żeby nie było, są to podróbki naprawdę wysokiej jakości. Właściwie repliki prawdziwych butów, wykonywane przez ludzi, którzy znają się na rzeczy. W końcu jak nazwać kogoś, kto potrafi idealnie skopiować obraz? Dla wielu ludzi jest to artysta stawiany niemal na równi z autorem oryginału. Podobnie jest z twórcami fake’owych sneakerów. Ich buty muszą być zgodne z oryginałami co do najmniejszego detalu, w przeciwnym wypadku tracą oni mozolnie budowaną przez lata reputację. Wykonywanie replik oryginałów podnieśli do rangi sztuki.

Sporym ułatwieniem jest możliwość pracy z prawdziwym materiałem, z którego wytwarzane są kicksy. Na przykład Nike i adidas posiadają swoje oficjalne fabryki w Putian, działające od lat 80. Nic zatem dziwnego, że oryginalne materiały w tajemniczy sposób 😉 opuszczają te fabryki i stają się surowcem do tworzenia replik.

Policja jest bezradna

Stróże prawa nie stwarzają większych problemów. Można wysnuć przypuszczenie, że i oni są częścią tego ekosystemu i niekoniecznie chcą dostrzegać to, co dzieje się po zmroku na ulicach Putian. Podróbki sneakerów wędrują po całym mieście, tymczasem mundurowi nie zwracają na to większej uwagi. Tymczasem sprawa wygląda nieco inaczej.

Naloty są przeprowadzane, ale zdarzają się niezmiernie rzadko, po miesiącach monitoringu. Policja zdaje sobie również sprawę z tego, że w miejsce jednego aresztowanego wytwórcy podróbek pojawi się kilku innych, chętnych by go zastąpić.

„Najgorsi” są sneakerheadzi

Chan (znany na portalu Reddit jako [email protected]) jest jednym z twórców fake’owych butów. Wciąż pracuje nad tym, by tworzyć podróbki sneakerów jak najbliższe perfekcji. Jak twierdzi, nie obawia się wizyty policjantów, a najbardziej stresują go… sneakerheadzi, którzy „wydziwiają” na niedociągnięcia jego podróbek. A także oszuści. Brzmi śmiesznie, skoro mówimy o kimś, kto podrabia buty?

Jak mówi Chan: „Niestety, takie są warunki prowadzenia tego biznesu. Spotykasz trudnych klientów. Czasem oszustów, którzy chcą cię wystawić i zgarnąć darmową parę butów. Niestety, takie rzeczy się zdarzają, zwłaszcza jeśli działasz przez Internet”.

Dlaczego ludzie kupują podróbki?

Najprostsza odpowiedź na stojące powyżej pytanie brzmi: dla oszczędności. Klientów zainteresowanych nową parą często nie stać na gorące nowości od renomowanych brandów. No i jest jeszcze sprawa z wyjątkowo limitowanymi edycjami. Czasem poszczególne customizowane modele są wypuszczane w tak znikomej ilości, że nie sposób ich zdobyć. Kupowane potem z drugiej ręki, mają już ceny z kosmosu. Podróbki wysokiej jakości są dla niektórych jedynym rozwiązaniem, by zdobyć upragnioną parę.

podróbki sneakerów

Converse Chuck Taylor All-Star Hi Off-White. Zdjęcie via Converse.

Przykład? Weźmy na tapetę model Converse Chuck Taylor All-Star Hi Off-White, stworzony przez znanego projektanta mody, Virgila Abloha. Detaliczna cena tych butów to 140 dolarów. Ale już na rynku resellingowym dostaniesz je za mniej więcej… 1500 dolarów! Ktoś upadł na głowę? Tak albo i nie: to w końcu model limitowany, dla kolekcjonerów, a nie ludzi szukających funkcjonalnego obuwia, w którym będą chodzić na co dzień.

Za ile dostaniesz takie Consy u Chana? 80 dolarów. A różnicy nie widać – nic dziwnego, że chiński twórca podróbek z Putian w szczytowym okresie swojej nielegalnej działalności nie mógł się opędzić od chętnych.

Jego klientela to głównie szkolna młodzież. „Rozmawiałem z niektórymi z naszych klientów i wiem, że są to uczniowie szkół, z college’u, studenci”, mówi Chan. „Więc tak, to generalnie jest nasz odbiorca. Zazwyczaj dzieciaki są kumate. Wiedzą o replikach, wiedzą, że są to wysokiej jakości podróbki oryginałów i piszą, że hej, chcę kupić od ciebie jakieś wysokojakościowe repliki”.

300 tysięcy podrabianych Jordanów

Skalę problemu handlu podróbkami na czarnym rynku może zobrazować głośna sprawa z początku sierpnia tego roku. Prokuratorzy z Nowego Jorku postawili zarzuty pięciu osobom w związku z ich zamieszaniem w nielegalny proceder polegający na sprowadzeniu 300 tysięcy fake’owych Air Jordanów z Chin do USA. Szacuje się, że Nike straciłoby przynajmniej 73 miliony dolarów, gdyby buty te weszły w obieg.

Ciekawie w tym kontekście brzmią słowa Chana, który próbuje się usprawiedliwiać twierdząc, że podróbki sneakerów… pomagają twórcom oryginałów. W jaki sposób? Zwiększając rozpoznawalność brandu, co ostatecznie ma się pozytywnie odbijać na wynikach sprzedaży oryginalnych kicksów. Twierdzenie co najmniej dyskusyjne.

podróbki sneakerów

Upadek imperium Chana

Sneakerheadzi z Reddita, a konkretnie z forum r/Repsneakers skupiającego się wokół replik, ostatecznie doprowadzili w 2017 roku do upadku imperium Chana, wystawiając mu szereg niepochlebnych opinii i domagając się zwrotów pieniędzy. Wszystko przez to, że porwał się on na jeden z modeli adidas UltraBoost, wykonany z materiałów, które ciężko było zastąpić. Klienci dostrzegali niedociągnięcia i jedna złożona publicznie skarga pociągnęła za sobą prawdziwą reakcję łańcuchową.

Chan dalej działa na rynku podróbek, choć przerzucił się na skórzane torby marek premium. Podobno łatwiej jest je podrobić. Ale od czasu do czasu robi również podróbki butów, choć już nie na taką skalę jak dawniej.

Jest popyt na podróbki sneakerów

Konsumenci są wymagający i domagają się podróbek, które wyglądają dokładnie tak, jak oryginały, co do najdrobniejszych detali. Czy zatem Chan jest zwykłym złodziejem, czy raczej mistrzem swojego rzemiosła, który powinien być darzony swego rodzaju szacunkiem? Zasługującym na pogardę oszustem czy jednym z elementów rynku, elementem raczej niezbędnym, bo skoro istnieją chętni, to znaczy, że jest zapotrzebowanie na wysokiej jakości podróbki sneakerów? Oceńcie sami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *