Rozmiar buta rozmiarowi nierówny: dlaczego nie ma jednej, uniwersalnej rozmiarówki?

Każdy, kto kupuje buty i nie jest stuprocentowo przywiązany do jednej marki, spotkał się z tym zjawiskiem – modele różnych producentów o tym samym numerze pasują na stopę zupełnie inaczej. Inne w ogóle nie chcą na nią wejść, choć rozmiar buta teoretycznie się zgadza. Skąd się to bierze? Dlaczego producenci nie mogą się zgodzić na jedną, uniwersalną rozmiarówkę? Przecież wtedy wszystkim byłoby wygodniej… Prawda?

Aby przejść do sedna problemu, musimy dowiedzieć się co nieco o mechanicznej formie, na bazie której konstruowane są buty. Po angielsku określa się ją jako „last”, a po polsku bardziej swojsko: kopyto szewskie.

CO TO KOPYTO?

Kopyto szewskie to forma oddająca kształt stopy. Wokół niej powstaje but: nanosi się na nią cholewkę, język, sznurówki, zapiętek, podeszwę… Czyli wszystko to, co potem możemy nazwać butem.

Formy stopy mają różne kształty w zależności od ich rozmiarów, płci właściciela, wieku, a czasem nawet kontynentu, z którego pochodzi. Adidas opracował na przykład odmienną formę na rynek azjatycki, z racji tego, że stopy Azjatów mają nieco inny kształt niż stopy reszty świata.

rozmiar buta

Kształty kopyt szewskich różnią się również – a może przede wszystkim – w zależności od tego, do czego ma służyć but. Mamy przecież odmienne modele do uprawiania piłki nożnej, koszykówki, do biegania, na deskę i tak dalej. Do produkcji każdego z nich posłużyła inna forma, ponieważ inaczej ma wyglądać środowisko dla stopy biegacza, a inaczej dla człowieka, który woli chodzić i biega sporadycznie (na przykład tylko wtedy, kiedy widzi odjeżdżający z przystanku autobus, do którego ma wsiąść).

MATERIAŁ I FASON TEŻ GRAJĄ ROLĘ

Materiał, z którego wykonany jest but, również odgrywa dużą rolę w tym, jak bardzo kopyto szewskie wpłynie (lub nie) na rozmiar.

Dla sztywnego, skórzanego buta to samo kopyto miałoby większy wpływ na dopasowanie niż w przypadku obuwia z rozciągliwego materiału. W tym drugim przypadku stopa ma nieco więcej swobody w znalezieniu sobie miejsca w razie potrzeby. Kto próbował wcisnąć się w zamszowy but teoretycznie w swoim rozmiarze i o swojej długości wkładki, ale o innym – węższym – kształcie, ten zrozumie. 😉

Z kolei buty o zwężanym nosku zawsze trzeba kupić rozmiar/dwa większe. A to dlatego, że długość wkładki mierzona jest aż do czubka buta, tam gdzie palce już nie sięgają.

INNE PRZEZNACZENIE – INNE KOPYTO SZEWSKIE

Kopyto nie tylko ma oddać kształt naszej stopy, ale również – w połączeniu z odpowiednim materiałem cholewki – przyczynić się do tego, by poruszała się odpowiednio do przeznaczenia buta. Na przykład: buty biegowe muszą mieć tak dobrany elastyczny materiał i kopyto, by podczas biegu noga nie męczyła się i poruszała swobodnie. W tekstylnych trampkach identyczne kopyto byłoby niepraktyczne, potrzeba więc innego – mimo że chodzi o but na tę samą stopę, o tej samej wielkości.

Dlatego kupując but do biegania w rozmiarze, dajmy na to, 45, nie będzie on do końca odpowiadał temu samemu rozmiarowi butów do chodzenia lub do gry w kosza. Różnice będą mniej lub bardziej dostrzegalne, ale będą.

rozmiar buta

Zagadnienie to nie sprowadza się zatem jedynie do różnych producentów, ale dotyczy także butów tej samej marki o różnym przeznaczeniu, wykonanych z innych materiałów, dla innych płci. Jest to powodem, dla którego niektóre brandy, jak na przykład Converse, mają kilka rozmiarówek.

Oczywiście wielkie domy mody lub oldschoolowe manufaktury tworzą oddzielne kopyta dla każdego z klientów. Wtedy proces tworzenia idealnej pary butów może trwać nawet rok, ponieważ najpierw trzeba zdjąć miarę z klienta, a następnie idealnie odwzorować kształt jego stopy poprzez odlew lub wydruk 3D. W niektórych salonach formy rzeźbione są ręcznie z drewna i przechowywane nawet kilkadziesiąt lat, na wypadek gdyby klient chciał wrócić po kolejną parę.

DLACZEGO DOBRZE JEST, JAK JEST?

Co zatem oznaczałoby pełne zrównanie rozmiarówek do jednej jedynej? Zaniknęłyby różnice nie tylko między modelami różnych brandów, ale także między butami o różnym przeznaczeniu. Najbardziej rozpaczaliby designerzy, ponieważ wszystkie buty musiałyby mieć z grubsza ten sam kształt. Do różnych aktywności mielibyśmy w praktyce to samo obuwie – co jest kompletnie pozbawione sensu.

Czym powinieneś się zatem kierować przy zakupie nowej pary? Przede wszystkim długością wkładki, zważając jednocześnie na fason i materiał.

…no i najlepiej wybierz sklep z opcją darmowych zwrotów, na przykład Eastend.pl 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *