Trampki Converse i początki punka – jak Consy stały się symbolem buntu

Jakie buty przychodzą na myśl, kiedy pada temat brytyjskiej sceny punkowej u szczytu jej popularności – czyli w latach 70.? Oczywiście, ciężkie robocze modele, a konkretniej: Martensy. Obok owoców pracy poczciwego doktora na punkowej scenie szalenie popularne były również creepery i… trampki Converse.

W Consach zrobisz mniejszą krzywdę

Co takiego sprawiło, że fani punka, którzy zaczynali od ciężkich, skórzanych półbutów, nagle zwrócili uwagę na lekkie trampki? Dziwić to może podwójnie, jeśli weźmiemy pod uwagę sportowy wizerunek All Starów, które były wówczas uważane za buty typowo do koszykówki (mimo że w latach 70. na parkietach zaczynały już ustępować pola nowym modelom Nike i powoli zaczynał się ich odwrót ze świata sportu).

Największą popularnością w punkowym podziemiu u jego początków cieszyły się podkuwane stalą robocze buty Dr. Martens. Punkowcy nie należeli do najbardziej ułożonych postaci i cenili sobie wytrzymałość Martensów w ulicznych starciach. Tymi butami naprawdę można było zrobić komuś krzywdę. Ubierali je również występujący na koncertach muzycy.

Podczas tych występów mało kto podpierał ściany i to samo tyczyło się artystów. Ekspresyjna forma punka w jego wczesnych latach niejednokrotnie prowadziła do spontanicznego rzucenia się ze sceny w tłum. A jak wyznał Mark Arm z Mudhoney: „Ubierałeś je [Converse Chuck Taylor – red.] albo Martensy. A jeśli miałeś Martensy i skakałeś w tłum, mogłeś naprawdę kogoś uszkodzić”.

trampki converse

Sex Pistols po latach doczekali się nawet swojego modelu Consów. Zdjęcia via Converse.

No ok, ale Mudhoney to melodia przyszłości w porównaniu do lat 70., o których traktuje ten tekst. Co sprawiło, że wybór stał się prosty – albo ciężkie glany, albo kultowe trampki?

The Ramones wyznaczają trend

Pierwszym zespołem, który zdecydował się na trampki Converse, był kultowy band The Ramones. Giganci punkowej sceny zaczynali wprawdzie od Kedsów, ale… W pewnym momencie ich trampki przestały być łatwo dostępne na terenie Stanów Zjednoczonych, co skłoniło ich do wyboru All Starów.

Jak wspomina perkusista grupy, Tommy Ramone: „Przede wszystkim nosiliśmy Kedsy. To w sumie taka legenda miejska, że niby zawsze wkładaliśmy Chucki Taylory. Na okładce pierwszego albumu Ramones z 1976 wszyscy mamy na nogach jakieś modele Kedsów, które wyglądają prawie jak kobiece buty. Dopiero na okładce trzeciego numeru Punk Magazine znajduje się ilustracja Johna Holmstroma, na której Joey [Ramone, wokalista zespołu – red.] ma na sobie coś, co wygląda jak Chucki Taylory.”

trampki converse

Punk Magazine, nr 3.

The Ramones zdecydowali się włączyć Consy do swego spójnego wizerunku i wkrótce buty te zostały podchwycone na angielskiej scenie przez nie byle kogo, bo samego Sida Viciousa z Sex Pistols. Vicious przestawił się na trampki Converse z ciężkich, skórzanych creeperów. Joe Strummer, wokalista i gitarzysta The Clash, również zaczął coraz częściej pokazywać się w Consach. Naturalną konsekwencją tego była rozszerzająca się błyskawicznie popularność All Starów wśród ich fanów.

Trampki Converse i bunt?

Jak to się stało, że „grzeczne” koszykarskie buty nagle przypadły do gustu amatorom muzyki punkowej, którzy z grzecznością nie mieli niczego wspólnego? Nawiasem mówiąc, z uprawianiem sportu też nie było im specjalnie po drodze.

Tommy Ramone: „W latach 70. noszenie butów sportowych poza siłownią było aktem buntu. Robiąc to, byłeś przeciwko zastanemu porządkowi.”

Cheetah Chrome, gitarzysta grupy The Dead Boys, dodał swoje trzy grosze, mówiąc: „Jedynym bieganiem, jakie zaliczaliśmy w Consach, była ucieczka przed glinami”.

Dziś łatwo zapomnieć, że swego czasu trampki Converse były postrzegane jako buty sportowe. Do tego trudno wyobrazić sobie, by ich włożenie miało współcześnie stanowić bunt, w jakimkolwiek rozumieniu. Ale, jak to lubią mawiać rodzice, wtedy były inne czasy.

trampki converse

Joe Strummer w Consach.

Koniec złotej ery

Tak jak stoi w popularnym haśle, punk wcale nie umarł i ma się względnie dobrze. Choć, oczywiście, do szczytu popularności z lat 70. mu daleko. Złota era przeminęła, a dzisiaj mało kto kojarzy popularne Consy akurat z tą subkulturą. Co nie znaczy, że punkowcy nie noszą obecnie Conversów. W końcu wszyscy noszą Consy. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *